• Partnerzy
    • "Ryzykowna lokata Mrówki Inwestówki"
      Poznajcie Mrówkę Inwestówkę – córkę króla mrówek, która… nie chce być księżniczką! Zamiast żyć w pałacach i korzystać z przywilejów, woli samodzielnie zapracować na swoje marzenia.
      Od najmłodszych lat uczy się zarabiać, oszczędzać, inwestować i budować własną niezależność finansową.

       

    • Mrówka Gotówka - Historia mrówki walczącej o wolność
      Powrót do Królestwa Mrówek, w którym rządy objął znany z innej naszej książki PracoWitek. Nowy Król musi zmierzyć się z pierwszym poważnym problem, czyli stworzeniem mądrego systemu finansowego w swoim Królestwie. To ogromne wyzwanie, dlatego wymaga pomocy mądrych mrówek. Burza mózgów prowadzi do powstania systemu idealnego… ale czy na pewno?

       

    • Gotówka to wolność - Dlaczego warto płacić gotówką i ograniczyć płatności elektroniczne

      Co zrobić, aby gotówka nie została zlikwidowana?
      Jak powstrzymać polityków i bankierów, którzy chcą odebrać nam wolność? Jak będzie wyglądał świat, jeśli nie zatrzymamy tego procesu?
      Czym bankierzy chcą zastąpić gotówkę?
      Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz na niemal 200 stronach książki „Gotówka to wolność” autorstwa Rafała Ganowskiego

       

Dlaczego na giełdzie nie reagujemy tak, jak podczas promocyjnych zakupów w markecie?

"PROMOCJA!!! -30%, -40%, -50% TYLKO U NAS!"
Mniej więcej tak wyglądają bilbordy i pierwsze strony gazet sklepów, które chcą przyciągnąć naszą uwagę i zachęcają do zakupów. Czy widząc na promocji swoje ulubione artykuły, zacierasz ręce na myśl o promocyjnych cenach? Czy jednak odpuszczasz zakupy?

"KRACH NA GIEŁDZIE - SPADKI PONAD 30%"  
W podobnym stylu zazwyczaj wyglądają nagłówki w mediach, gdy na rynkach finansowych dochodzi do spadków cen. Czy widząc to, również zacierasz ręce na myśl o promocyjnych cenach? Czy jednak wstrzymujesz się z jakimikolwiek zakupami?

Zachowanie w takich przypadkach są zgoła odmienne. Dlaczego większość osób na giełdzie nie zachowuje się tak, jak w supermarkecie?
Wyobraź sobie sytuację którą przeżył każdy z nas. Jesteś w sklepie i widzisz swój ulubiony produkt, po który właśnie jesteś w sklepie. Widzisz, że dzisiaj jest przeceniony o 30%, a obok kolejny produkt, który uwielbiasz: "PROMOCJA 1+1 GRATIS" i to do wyczerpania zapasów. Bez zastanowienia pakujesz je do koszyka. Bo przecież taniej się nie da! Doskonale rozumiesz, dlaczego w takiej sytuacji często tego produktu już nie ma na półkach i wiesz czemu często są ograniczenia w ilości zakupu.
Tymczasem na giełdzie, gdy cena spada o 30%, a ludzie widząc czerwony kolor... panikują, "uciekają", sprzedają. Dlaczego?

Psychologia tłumu: lubimy kupować to co rośnie.
W markecie promocja to coś, co przyciąga tłum. Na giełdzie tłum działa odwrotnie - podąża za zielonymi świecami. Tak a propos, nie wiem jak to działa w Chinach. Ostatnio dowiedziałem się, że tam na giełdzie spadki są oznaczone kolorem zielonym, a wzrosty czerwonym. Być może to ze względu na to, że w Chinach kolor czerwony oznacza szczęście, radość i sukces ;) Oczywiście bywa tak, że nadal warto kupować spółkę pomimo dużych wzrostów, gdyż świetnie się rozwija i nadal ma przed sobą ogromne możliwości zwiększania zysków. Jednak nie nad tym, chcę się dzisiaj pochylić. Wracając jednak do naszych, "zachodnich" giełd i zachowania na ich parkietach. Większość osób woli kupować, gdy "coś idzie w górę", bo nie chcemy "zostać z tyłu". A przecież logiczne byłoby kupowanie właśnie wtedy, gdy jest tanio, czyż nie? 
No właśnie - logiczne. Jednak giełda to nie tylko logika, ale w ogromnej części również emocje.

Strach przed spadkiem zakupionych akcji, to nie to samo, co radość z oszczędności na ulubionym produkcie.
Kiedy w sklepie widzimy promocję. czujemy się wygrani bo oszczędzamy. Jednak na giełdzie, spadek ceny odczuwany jest jako zagrożenie lub strata, jeśli przykładowo już posiadamy akcje tracące na wartości. Większość osób nie postrzega tego jako okazję. Nawet jeśli fundamenty jakiegoś aktywa są nie zmienne, to sam widok czerwonego koloru wywołuje niepokój.

W markecie nie boisz się, że cena produktu spadnie jeszcze bardziej.
Kupując jabłka czy orzechy na promocji nie myślisz: "A co jeśli jutro będą tańsze?". Mało kto myśli: "Nie kupię tej kawy, bo jutro może będzie -50%". Po prostu bierzesz.
A na giełdzie? Zawsze może być taniej, zawsze można poczekać... Tyle że większość czeka tak długo, że nie kupi wcale albo z powrotem na szczytach, gdy powróci "poczucie bezpieczeństwa".
To błędne koło: chcemy kupić tanio, ale czujemy się dobrze dopiero wtedy, gdy jest drogo.

W sklepie masz kontrolę, na giełdzie masz zmienność.
Stojąc w kolejce przy kasie sklepowej, mając w koszyku przecenione produkty nic Ci nagle nie "spadnie" o kolejne 20% po wyjściu z marketu.
Na giełdzie zmienność jest naturalna, ale dla wielu przerażająca. To ta sama natura rynku, co przeceny w sklepie, jednak nieporównywalnie bardziej dynamiczna.

Na giełdzie cena = emocje
Czerwień wywołuje stres. Zieleń daje euforię. Cena to tylko aktualny stan emocji rynku.

Jak zmienić myślenie?

Odwróć emocje:

Ucz się cieszyć ze spadków cen na aktywach, które naprawdę cenisz i rozumiesz.

Myśl jak inwestor, nie jak spekulant:
Jeśli cena aktywa spadła, jego fundamenty się nie zmieniły, a Ty znasz jego wartość, to promocje mogą być najlepszym czasem na jego zakup.

Zrób listę aktywów, które "kupisz, gdy będą na wyprzedaży"
W taki sam sposób jak listę, którą robisz przed zakupami w markecie ;)

"Kup, gdy inni się boją" 
To nie banał - to jedna z najprostszych zasad Warrena Buffeta, które są... najtrudniejsze do stosowania.

Podsumowując, w sklepie promocje to okazja. Na giełdzie? To ten sam mechanizm, tylko na poziomie emocjonalnym, większość reaguje zupełnie odwrotnie. Może by tak zacząć traktować giełdę trochę bardziej jak dobry sklep?
Zamiast bać się przecen, cieszyć się, że można kupić coś wartościowego taniej ;)

A Ty? Kupujesz, gdy jest tanio, czy dopiero wtedy gdy jest modnie?

Dodaj komentarz